niedziela, 1 marca 2015

Rozdział 6.

*oczami Nicole*
Poznaję ten głos, ale boję się otworzyć. Wole nie ryzykować. Decyduje się ostatni raz zadać pytanie.
-Kto tam?!
Cisza.
-To ja... Proszę cię otwórz mi te drzwi...
-Może poprostu zapal światło.
Zobaczyłam przez wizjer najpierw delikatne rysy twarzy zakryte szalikiem i kapturem. Po chwili ów człowiek rozwinął szalik i zdjął kurtkę. Moim oczom ukazał się Harry. Bez dłuższego namysłu otworzyłam drzwi.
-Co ty tutaj robisz?-zapytałam kompletnie zdezorientowana.
-Przyszedłem... Przeprosić. I pomóc ci.
Umysł mówił "wyproś go, i tak ci nie pomoże, robi to z litości...", a serce mówiło "omg Harry Styles jest w moim domu!".
-Wejdź...-powiedziałam.
Harry zdjął swoją kurtkę i powiesił na wieszaku obok wejścia. Bez zdejmowania butów wszedł do salonu rozsiadając się na kanapie.
-Najpierw musisz poważnie się zastanowić nad...
-Czekaj... Ty myślisz, że jak wejdziesz do mojego domu bez jakiejkolwiek zapowiedzi, udając wielkiego pana psychologa, który tak naprawdę nic nie wie o życiu, bo nie wie na czym ma dupa jeździ, to nagle ci ulegnie i co? Myślisz, że jestem jakaś pierwszą lepszą laską która leci na kasę, "romantyczne" odwiedziny i przeprosiny, których nawet nie było?! Nie wskocze ci do łóżka, nie będę się zachowywać jak dziwka, nie jestem taka jak inne, i choć byłam twoją fanką, okazałeś się totalnym dupkiem!!!
Nie wiedziałam, co mówiłam. Tak strasznie wkurzyłam się ma Harrego... Co ja sobie myślałam?
Ja naprawdę to powiedziałam?
-Wiesz Nicole...-powiedział Harry wstając z kanapy i podchodząc do mnie.-Masz rację. Jestem dupkiem. Strasznym. A ty jesteś zbyt mądrą dziewczyną, żeby mieć ze mną coś wspólnego.-Harry wziął swoją kurtkę i zaczął ją zakładać.
-Harry ja naprawdę nie chciałam... Nie wiem dlaczego to powiedziałam... Zostań, proszę... Wcale tak nie myślę...
-A jednak. Przepraszam, że się fatygowałem.-powiedział i wyszedł trzaskając drzwiami.
Czułam się gorzej, niż kiedykolwiek. Do tego zostałam całkiem sama...

*oczami Harrego*
Sarkazm sarkazmem, ale chyba przegiąłem. W sumie ona też... Ale Nicole miała po części rację. Jestem dupkiem i o tym wiem. Zmieniam dziewczyny jak rękawiczki, traktuje je jak tymczasowe zabawki... Nie powinienem tak wychodzić. Odszedłem od jej mieszkania już spory kawałek. Chociaż nie chciałem, ciągle miałem poczucie winy. Nie chciałem, żeby tak to się skończyło. Walczyłem ze sobą, żeby nie zawrócić, ale jednak...

*oczami Nicole*
Musze za nim pobiec. Nie wytrzymam. Walić wszystko inne. On jest najważniejszy.
Zarzuciłam na siebie płaszcz i w domowych trampkach wybiegłam na deszcz. Było zimno, chłodno i mokro. Nie wiedziałam którędy pobiegł Harry. Stałam na środku ulicy i rozglądałam się w poszukiwaniu jakiejkolwiek wskazówki.
Nagle z jednej z uliczek wybiegł Harry. Poznałam go po jego za dużej kurtce i obowiązanym aż po czoło szalikiem. Biegł w moją stronę. Nie wiedziałam czy to ulga, czy strach. Zaczęłam do niego biec.
-Nicole...-szepnął Harry, kiedy był już obok mnie.-Przepraszam...
-To ja ciebie przepraszam. Jestem...
-Jesteś cudowną osobą... Przepraszam, że mnie poznałaś...
-Przestań...-zaśmiałam się.-To moja wina.
Harry patrzył mi głęboko w oczy. Widać było w nich smutek.
Pocałuje mnie w końcu?!
Oh, mózgu zamknij się.
A jednak.
Harry zsunął szalik i delikatnie musnął moje usta. Z czasem coraz bardziej przypominaliśmy hollywoodzki pocałunek. Mokliśmy w kroplach deszczu napajając się sobą.

Hejo :) Trochę nie było rozdziału. Ale oto juz jest :p krótszy niż zazwyczaj, ale to nic :) piszcie, jak się podoba <3

7 komentarzy:

  1. *______*
    DALEJ BO CJE ZJEM *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Woooooow ale emocje. Super rozdział 💟💟 czekam na next 💜💖💘💞💗💝😘

    OdpowiedzUsuń
  3. To zakończenie 😍❤ *.*
    Czekam na kolejny! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O jaaa ta koncowka !!! To bylo super ! Czekam na DLUZSZY OD TEGO nn :D weny !

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. KC dzięki, że piszesz kolejnego bloga, bo tak super ci to wychodzi :* tag wiem że sie powtarzam, ale ty masz tak fajne pomysły! gratuluje weny i czekam BARDZO niecierpliwie na kolejny rozdział! pamiętaj że jeśli uśmiercisz Nicole lub Harrego to cie udusze, bo wiem gdzie chodzisz do szkoły, do której klasy i jak się nazywasz. ale sie rozpisałam XD ale na serio KC i czekam, pamiętaj nie masz pisać scenariuszy do trudnych spraw tylko bloga o Herim i Nicole!!

    PS: zapraszam na mojego bloga. blizny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń