*oczami Harrego*
Każda z dziewczyn stała przy Nicole. Zrobiło się dużo zamieszanie, a ja nie mogłem nic powiedzieć.
-Ej, dziewczyny, wracamy do pracy!-krzyknąłem.
Zero reakcji.
Podszedłem do nich bliżej i wkroczyłem w sam środek zbiorowiska. Nicole stała na środku i uspokajała, że wszytko jest w porządku.
-Możemy już wracać do pracy?-zapytałem po chwili.
-Pewnie.-powiedziała Nicole wkładając telefon do torby. Zapewnia, że jest ok. Ale w jej oczach widać coś zupełnie innego. Strach i... Smutek?
***
-Nicole! Skup się, proszę!-krzyknął John.-Jeszcze raz. Kiedy ty wychodzisz na scenę, jest chwila przerwy zanim dołączą do ciebie... Czy ty mnie w ogóle słuchasz?!
-Co? Aa, tak.-odpowiedziała jak wyrwana z transu Nicole.
-Słuchaj, co się dzieje? Jesteś dzisiaj kompletnie nieobecna. Chcesz przerwy, do toalety, nie wiem, wodę...?-zapytał John.
-Nie, ja już... Już jest okej.
Wszystko obserwowałem z boku popijając sok. Siedziałem na drugim końcu sali przysłuchując się ich rozmowie. Nicole psuje całą próbę...
-Nicole, mogłabyś na chwilkę?-wskazałem dłonią aby podeszła do mnie.-Co się dzieje? Nie mów, że nic, bo widocznie jest coś nie tak.
-Ale wszytko jest dobrze, tylko...-*akcja zastanowienie*.-Boli mnie brzuch.
-Masz wodę, usiądź na chwilę i odpocznij. Jak potrzebujesz to idź do toalety.-powiedziałem podając Nicole plastikowy kubek z zimną wodą.
-Okej, Alice. Przy twojej "Jar of hearts"...
***
Czekałem na Nicole przed salą. Jeżeli ma jakiś problem, musi się z nim podzielić. Nie tylko dla jej dobra, ale dla naszego wspólnego.
-Słuchaj musimy pogadać.-powiedziałem zatrzymując ją po wyjściu z sali.-Dzisiaj...
-Tak, wiem... Ale...-westchnęła. Obejrzała się na wszystkie strony i pociągnęła mnie za rękaw koszuli kierując w bardziej odległe od sali miejsce.-Dzisiaj przed treningiem dostałam smsa od nieznanego numeru. Grozi mi. Nie mogę nic mówić policji, ani nikomu... Proszę, nie mów nic. Wiesz tylko ja i ty. Mogę ci zaufać?-było mi głupio, że od razu oskarżyłem Nicole o lenistwo...-I do tego wczorajsza kradzież... Boje się, że to jest ze sobą powiązane...-łkała Nicole.
-Przeczytaj mi tego smsa...-poprosiłem.
-20 000. Na za tydzień. Będę czekać za najbliższym sklepem obok ciebie o 22:00. Ani słowa nikomu, jeśli chcesz przeżyć.
Przeczesałem palcami włosy. Nie możemy tego zostawić, nie teraz.
-Po pierwsze: musisz zawiadomić policję. Nie ma innego wyjścia. Idź jeszcze dzisiaj, im wcześniej tym lepiej. Musisz załatwić to jak najszybciej, inaczej nie będziesz mogła się skupić w pracy i na treningach. Ale najważniejsze jest to, że nie będziesz mogła się czuć bezpiecznie w swoim własnym domu. Musisz to załatwić.-sprawę postawiłem jasno. Wyglądała na przerażoną.
-Ja... Nie pójdę sama, boje się.
Popatrzyła na mnie z nadzieją w oczach jakby na chwilę zapomniała, że gdziekolwiek się pojawię, jest o mnie głośno. Już nie prowadzę normalnego życia.
-Chciałbym... Ale nie mogę. Wiesz, że gdyby się dowiedzieli...
-No tak. Jak możesz wyjść gdzieś z normalnym człowiekiem. Nie jestem modelką, piosenkarką czy celebrytką. Przepraszam w ogóle, że zawracam ci dupe.-powiedziała odwracając się ode mnie i kierując w stronę wyjścia.
Stałem przez chwilę jeszcze urażony tym, co usłyszałem. Nie mogę gdzieś wyjść, bo ciągle o mnie piszą. Nie mogę gdzieś się pojawić, bo już o mnie głośno. Co ona sobie myśli?!
***
*oczami Nicole*
Co on sobie myśli?!
To komplety dupek, jak mogłam w ogóle mieć nadzieję, że mi pomoże. Zwykłej osobie, która nie jest znana na cały świat i pół księżyca.
Ale to nie rozwiązuje sprawy. Ktoś wie gdzie mieszkam, co robię, jak się nazywam... Ktoś wie o mnie wszytko. Jak mogę się czuć bezpiecznie?!
Nie słuchając rad Harrego poszłam po treningu od razu do domu. Położyłam się i zaczęłam łączyć wątki... W takich sytuacjach pomaga mi Anna. Ale ona pojechała do mamy, wróci za tydzień. Dowiedziałam się dzisiaj rano szykując się do lekcji. A tak potrzebuje tego spotkania...
*puk puk puk*
Wstałam i podeszłam do drzwi. Stop, najpierw się pytam kto. Moja sytuacja z bezpieczeństwem jest słaba.
-Kto tam?
-Otwórz.
-Kto tam?!
-Poprostu otwórz.
Dziękuję za miłe komentarze pod ostatnim postem :) To bardzo motywuje co pisania <3 Piszcie, czy wam się podoba nowy rozdział :) Kocham was <3
Jeju *-* Dalej, JUZ PLZ :CCC
OdpowiedzUsuńDaaleeej *.*
OdpowiedzUsuńJa cie kreceeee *.* kochana IDEALNY !!!! brak mi slow aby go opisac po prostu tryska zajebistoscia na lewo i prawo !!! Zycze Ci ooogromniastej weny i powodzienia !!! :*
OdpowiedzUsuńJa cie kreceeee *.* kochana IDEALNY !!!! brak mi slow aby go opisac po prostu tryska zajebistoscia na lewo i prawo !!! Zycze Ci ooogromniastej weny i powodzienia !!! :*
OdpowiedzUsuńDALEJ PLZ <3
OdpowiedzUsuńOh my God to jest megaaa ! ♥ next please ! ;***
OdpowiedzUsuńSuperrr jest ten rozdział !!!! Pisz szybko nexta <3
OdpowiedzUsuń