sobota, 21 lutego 2015

Rozdział 3.

*oczami Harrego*
-Czy ktoś widział Nicole?-zapytałem wracając do dziewczyn z mojej grupy. Mogła to być każda, dlatego właśnie ona...
-Która to?
-Jaka Nicole?
-Nie wiem o kogo chodzi.
Nie mam ochoty szukać jej po całym budynku. Poprosiłem kilku facetów od ochrony, żeby jej poszukali. Ja wróciłem do mojej grupy.
-Widzę, że mamy jeszcze chwilę... Chociaż takie spotkania są potem, skorzystamy już dzisiaj z wolnego czasu.-zacząłem.-Ja jestem Harry Styles. Kojarzycie mnie z wycia do mikrofonu.-zaśmiałem się, co dziewczyny odwzajemniły.-Ustawmy się w kółku, a potem każda z was przedstawi się i powie nam coś o sobie.-powiedziałem. Momentalnie siedzieliśmy w okręgu.-Okej, zacznij.-wskazałem na rudą dziewczynę obok mnie.
-Umm... Jestem Lydia Timpson, mam 19 lat. Interesuje się fotografią.
-Nazywam się Kim Bott, mam 23 lata. Pracuję jako stomatolog.
-Alice Cameron. 22 lata. Jestem prawnikiem.-powiedziała z dumą w głosie i spojrzała na inne dziewczyny w pogardą w oczach. Już jej nie lubię, będzie z nią ciężko.
-Hej, nazywam się Katie Watson, mam 20 lat. Aktualnie bezrobotna...-zaśmiała się cicho.
-Jestem Emily Lawton. Mam 19 lat. Strasznie się cieszę, że mogę tu być. Interesuję się kulturą Japonii.-to ona tak piszczała. Chyba jest moją fanką.
-Ojej, jestem Caroline Taylor... Harry, zrobimy sobie zdjęcie? Muszę wysłać je...
-Zrobimy, ale kiedy indziej. Proszę, mów dalej.-przerwałem jej.
-Okej... Więc mam 18 lat. Jestem twoją wielką fanką, i...
-Hah, przejdźmy dalej.-ponownie jej przerwałem. Nie dzięki, nie chcemy wiedzieć jak bardzo mnie kochasz.
-Nazywam się Sarah Lodge, mam 20...
-Przepraszam, byłam w toalecie. Myślałam, że jest jeszcze trochę czasu do zdjęć...-wyrwała się Nicole, która właśnie do nas dołączyła. Uśmiechnęła się do wszystkich i zaczesała sobie dłonią włosy.
-No dobra. Nicole się znalazła. Możemy robić zdjęcia. Sarah, dokończysz na kolejnym spotkaniu. Każda z resztą z was potem się dowie, co przygotować na następne dni. Ustawmy się. Czułem na sobie wzrok Nicole. Ciągle na mnie patrzyła. Chyba zauważyła, że jest dla mnie kimś więcej niż tylko uczestniczką w programie.
Dziewczyny ustawiły się plecami do mnie. Stanąłem za nimi i rękoma objąłem stojące najbliżej mnie.
-Gotowi?-spytał kamerzysta.
Popatrzyłem na dziewczyny. Żadna nie mdlała, każda miała uśmiech...
-Gotowi.
Zrobili nam 10 zdjęć. Potem wybraliśmy dwa najlepsze.
-No dziewczyny. Dobra robota. Ale to dopiero początek, nie długo zacznie się piekło.-zaśmiałem się.-Spotykamy się jutro o 16 przed tym budynkiem. Zabieramy ze sobą luźne ciuchy, coś do picia i jakiś notatnik. Dokończymy też zapoznanie. Spotkacie się jutro z waszymi osobistymi trenerami i osobami, które będą wam pomagać dobrać dobrą piosenkę. Jak chcecie, możecie się już wymienić telefonami.-powiedziałem kierując się w stronę wyjścia.-To nie zapomnijcie o jutrzejszym dniu, do zobaczenia.
***
*oczami Nicole*
Wracając do domu sama (Anna pojechała wcześniej, też z myślą, że zdjęcia są robione później) myślałam o tym, że jestem jednak wielką szczęściarą. Poznam Harrego Stylesa... Nie wierzę, to nie może być prawdziwe. Jest jednym z moich idolów. Drugim z nich jest Sam Smith. To zabawne, że mamy to samo nazwisko.
Włączyłam w aucie jedną z jego piosenek.

You know what I mean
It's like walking in the heat all day
With no water

It's like waiting for a friend
Watching everybody else meet theirs
On that corner

Przerwał mi dzwonek w telefonie.
-Halo?
-Hej, tu Monica. Będę jutro przejeżdżać obok ciebie w godzinach 15:30-16. Pojedziemy razem na próbę?
Podczas wymieniania się numerami podałam też mój adres. Na wszelki wypadek.
-Pewnie. Wpadniesz wcześniej na kawę?
-Bardzo chętnie. A właśnie!-Monica niemal krzyknęła.-Kiedy już pojechałaś, Harry podał nam email przez którego możemy się z nim kontaktować. Wyślę ci smsem. A teraz już kończę, muszę wpaść do sklepu. Jutro się jeszcze zdzwonimy. Buziaki.
-Papa.
Z Monicą zakumplowałam się jeszcze na początkowych castingach. Też jest fanką Sama Smitha, więc szybko znalazłyśmy wspólny język.
Wyszłam z auta i już chciałam wyjąć klucz do drzwi, gdy zobaczyłam, że są otwarte. Szybko weszłam i zobaczyłam, że nie ma kilku rzeczy: tabletu, aparatu i laptopa.
-Halo? Policja?

Hej :D (w ostatnim zdaniu miałam chęć dopisać "proszę przyjechać na fejsbuka", ale to tak z przyzwyczajenia XD) Mam nadzieję, że nie jest za krótki :')
CZYTASZ = KOMENTUJESZ :D

3 komentarze: