*oczami Harrego*
Wszystko ma swoje wady i zalety. Najgorsze jest teraz to, że jestem "tym głównym", i wszystko co najgorsze zwalają na mnie. Od tej edycji X FACTOR'a Simon Cowell "oddał" mi swoje miejsce w jury. Ciągle współpracujemy - on ma wytwórnie, a ja wybieram ludzi. Sam powiedział, że teraz już czas, aby kto inny zasiadł na jego miejscu.
-Monica North. Co z nią robimy?-zapytałem trzymając w ręku zdjęcie dziewczyny z krótkimi, czarnymi włosami.
Siedzieliśmy przy dużym, przeszklonym stole. To był ten moment, w którym wybieraliśmy z osób które zostały wybrane, kto przechodzi dalej.
-Ma talent, ale nie urzekła mnie jej historia. Nic wzruszającego, nie sprzeda się.-powiedział Louis Walsh.-Jak dla mnie odpada.
Bez sensu. Co ma historia do tego jak śpiewa?
-Ale ma głos, i to jest ważne.-powiedziałem lekko zdziwiony opinią Louisa, a ten spojrzał na mnie z litością.
-Tu nie o to chodzi. Harry, oni mają oglądać. Ktoś ma po prostu dawać kasę. Ludzie będą wysyłać smsy na osoby które: albo coś przeszły i mają okropną przeszłość, albo są wyjątkowo ładne, albo przychodzą na scenę ze szczeniaczkiem na rękach.-zaśmiał się Louis. Nie, to nie było śmieszne.-Ty i cały twój zespół...
-BYŁY zespół...-wtrąciłem.
-Ty i cały twój BYŁY zespół, byliście po prostu ładni. Słodkie buźki, maślane oczy, urocze loki. Do tego jakiś głos... I proszę, maszynka do zarabiania pieniędzy.-uśmiechnął się Louis.
Byłem... W szoku. To jest talent show, a nie my story albo i'm pretty show.
-Dopóki ja jestem w jury, tak nie będzie. Będziemy oceniać ludzi po tym, jak śpiewają. Nie liczy się wygląd albo historia. To nie fair w stosunku do innych!-krzyknąłem. Nigdy się nie spodziewałem, że to tak wygląda. Co czułem? Złość. Ale przede wszystkim byłem zawiedziony. Przez cały X FACTOR byłem "maszynką do zarabiania".
-Monica przechodzi. Mam gdzieś, że jej historia nie jest ciekawa.-powiedziałem odkładając jej zdjęcie na grupkę innych, wcześniej już wybranych zdjęć. Reszta milczała. Przecież to ja mam ostatnie słowo.
-Dalej... Nicole Smith.-powiedziałem kładąc zdjęcie brunetki na środek stołu i mimowolnie się uśmiechnąłem.
-Przechodzi. Jest genialna, ma śliczny głos. I wybrała dobrą piosenkę, w której pokazała na co ją stać. To znaczy, że wie co robi i zna się na tym. Widzę ją w finale.-stwierdziła Cheryl.
-Ja też.-powiedziała siedząca dotąd cicho Tulisa.
-Louis?-zapytałem.
-Jestem na tak.-powiedział lekko wkurzony.
-I super. Nicole przechodź dalej. Naprawdę ślicznie śpiewała, jej głos był piękny, do tego...
-Dobra, daj spokój, wszyscy wiedzą, że ci podpasowała. Patrzyłeś na nią jak na ósmy cud świata.-zaśmiała się Tulisa.
-Styles, jedno słowo i jest twoja. Wiesz jak laski lecą na takich kolesi jak ty. A ty do tego jesteś wiesz kim? Harrym Styles'em. Mówię, jedno słowo i jest twoja.-powiedziała Cheryl patrząc na mnie jak na dziecko.
Nie wiem co oni widzą. Rzeczywiście jest ładna, ale nic poza tym. Z resztą, ja wolę starsze dziewczyny.
-Dajcie spokój, to tylko jedna z uczestniczek. Nikt inny.-odparłem po chwili.
***
-Lucy Wilson, Monica North, Sofia Wheeland, Nicole Smith i Gemma Scott!-krzyknął jeden z mężczyzn stojących za sceną.
Wszystkie pięć dziewczyn jednocześnie wyszło na scenę, każda z nich była bardzo zdenerwowana.
-Dziewczyny...-westchnąłem.-To był trudny wybór i zaciekła walka o to, która z was przejdzie dalej.-zacząłem.-Każda z was jest na swój sposób utalentowana i każda z was ma niezwykły głos. Ale niestety, dalej przejdą tylko dwie dziewczyny.
Niektóre zdążyły się już ze sobą zaprzyjaźnić. Trzymały się za ręce, przytulały się i uspokajały się nawzajem.
-Przechodzą Monica North i Nicole Smith, gratulujemy.-powiedziałem w końcu.
Obie te dziewczyny oddetchły z ulgą i przytuliły się. Potem wszystkie zeszły. Te, które nie przeszły dalej tylko przed kamerami udawały, że wszytko jest w porządku. Potem zaczęły ryczeć.
***
-Okej. Zacznijmy od tego, kto będzie w jakiej grupie. I z kim.-powiedziałem.-Wszystkie dziewczyny do 25 lat będą ze mną w grupie. Wszyscy faceci do 25 lat będą z Louis'em. Zespoły idą pod opiekę do Cheryl, a osobami powyżej 25 lat zajmie się Tulisa. Niech każdy podejdzie do swojego opiekuna i ustawi się w grupie. Zrobimy zdjęcia do programu i na stronę.-dodałem i stanąłem w miejscu dla mojej grupy.
Podeszło do mnie 8 dziewczyn. Na pierwszy rzut oka myślałem, że będzie okej. Dopóki jedna z nich nie zaczęła do mnie wyraźnie podchodzić.
-Stań tam, proszę.-uśmiechnąłem się niewyraźnie i delikatnie pchnąłem ją ręką dalej ode mnie.-Ja będę stał za wami, a wy spróbujcie utworzyć dość sprawną grupkę przede mną.
-Nie wierze, że pana poznam...-szepnęła jedna z dziewczyn. Szczerze się zaśmiałem.
-Jeszcze jedna uwaga: błagam, nie mówcie do mnie na "pan". Jestem Harry.-powiedziałem, na co kilka z dziewczyn pisnęło.
Cheryl zaśmiała się słysząc rozmowę w naszej grupie i spojrzała na mnie jakby chciała powiedzieć "współczuję". W sumie to ona miała ostatnio grupę dziewczyn, co sprawiło jej kilka kłopotów.
-Są wszyscy? Siedem, osiem... Było dziewięć dziewczyn, już jedna mi zginęła. Świetnie, ratunku!-powiedziałem odchodząc od mojej grupy.
Jeszcze raz spojrzałem na dziewczyny. Teraz dopiero zobaczyłem, że nie ma Nicole.
Hej, rozdział... Chyba dość długi w porównaniu do tamtego ;) Narazie jest dość spokojnie, ale w następnych rozdziałach może już nie być tak wesoło :P
CZYTASZ = KOMENTUJESZ <3
Super Czekam na next ;*
OdpowiedzUsuńŚwietny i jeszcze raz świetny rozdział! Czekam na następny:)
OdpowiedzUsuńnext dzisiaj :*
OdpowiedzUsuńDawaj szybko następny rozdział ;* <3
OdpowiedzUsuń