-Dzień dobry, przedstaw się nam.-powiedział jeden z jurorów.
-Nazywam się Nicole Smith. Mam 20 lat.
-Co nam zaprezentujesz?
-"Life support" Sama Smitha.-powiedziałam drżącym głosem.
-Powodzenia.-usłyszałam i od razu kiwnęłam głową w stronę kolesia od muzyki.
Głęboki wdech, ostatnie kilka sekund na jakikolwiek powrót lub wycofanie się. Nie, stoję, nigdzie nie idę.
I've been sleeping with the lights on
Cos the darkness is surrounding you
This is my world, this is my choice
And you're the drug that gets me throught
I've been waiting for an answer
Because I built this bed for two
I'm just hanging on your answer
I've built this bed for me & you
Can't you see that I am yours?
So will you be my life support?
You're my life support
You’re my life support
Posypały się brawa. Nie byłam zaskoczona, w sumie nieźle mi wyszło. Miałam zamknięte oczy, bo pozwało mi się to bardziej skupić. Nie stresowałam się tak bardzo jak przypuszczałam. Pewnie dlatego, że zapomniałam na chwile przed kim stoję na scenie i śpiewam. Ponownie otworzyłam oczy i tym razem zobaczyłam osobę, dla której opinii tak naprawdę tutaj przyszłam.
"Harry Styles, lat 21. Były piosenkarz zespołu One Direction. Aktualnie wydał solową płytę. Jest w jury w X FACTOR." przeleciało mi w głowie jakbym opisywała go osobie, która nic o nim nie wie.
Brawa, krzyki, mało znaczące słowa innych w jury. Tyle pamiętam sprzed tej wielkiej chwili.
-Nie spodziewałem się, że ktoś może mnie jeszcze zaskoczyć, ale ty tym kimś właśnie jesteś. Wiele znanych piosenkarek śpiewa bardzo podobnie do siebie, aż czasie trudno je rozróżnić. Ty masz swoją niepowtarzalną, wyjątkową i za razem piękną barwę głosu. To dla mnie zaszczyt, że mogę oceniać taką osobę jak ty.-powiedział jak zawsze wolno i wyraźne Harry. Dlaczego on jest tak cholernie perfekcyjny?!
-Bardzo dziękuję...-szepnęłam czując łzy w kącikach oczu.
-To ja dziękuję.-powiedział Harry uśmiechając się. O mój boże, on zabija.
-Przechodzisz dalej, gratuluję.-powiedział któryś z jurorów.
Powoli zeszłam ze sceny i natychmiast rzuciłam się na szyję mojej przyjaciółce.
-Mówiłam, że tak będzie. Gratuluję kochana!-powiedziała Anna ciągle trzymając mnie w objęciach.
Mam nadzieję, że się zapowiada ciekawie ;) Czytasz = komentujesz :)
OMG! *O*
OdpowiedzUsuńPISZESZ KOLEJNY TERAZ
Zapowiada się naprawdę fajnie :)
OdpowiedzUsuńTylko pamiętaj!Nie sknoć tego!
O Anna xD supi *-* NEXT JUSZ BP FOCH. -.- <3
OdpowiedzUsuńSZYYBKO! KOLEJJNY! Rodział zabija i wcale nie jest nudny jak to napisałaś na Facebooku. Prosiłabym jednak abyś opowiadania dodawała systematycznie,bo moja ciekawość nie zna grać,a opowiadanie zapowiada się niesamowicie :* ;)
OdpowiedzUsuń